wtorek, 29 października 2013

Słów kilka o tulipanach, ostatni moment na sadzenie cebulek kwiatów wiosennych i prezenty od Magdy

Czy wszyscy pamiętali o posadzeniu cebulek wiosennych kwiatów? :)
Ja większość cebul posadziłam na początku miesiąca, ale jeszcze dzisiaj dosadzałam trochę cebulek krokusów i moich ulubionych tulipanów 'Red Riding Hood' czyli Czerwonych Kapturków :). Bardzo lubię tę odmianę, bo jest bardzo odporna i kwitnie przez wiele lat po posadzeniu (bez wykopywania cebulek). Tulipany nie rosną wysokie (dorastają do 25 cm), maja listki z brunatnymi paseczkami i intensywnie czerwone kwiaty, o lekko wydłużonych płatkach. Kształtem przypominają mi tulipany liliokształtne, które lubię chyba najbardziej z całego tulipanowego asortymentu. Nie mogę znaleźć zdjęcia tych tulipanów ze swojego ogrodu, więc zamieszczam znalezione w sieci (u mnie też rosną w sąsiedztwie azalii japońskich):
Mała ciekawostka dotycząca tulipanów:
Obecnie tulipany kojarzą nam się głównie z Holandią, tymczasem hodowla tulipanów została zapoczątkowana już w XI wieku w Turcji. W pierwszej poł. XVIII w.  entuzjazm dla tych kwiatów był tam tak olbrzymi, organizowano tulipanowe przyjęcia, na których pośród obsadzonych milionami roślin rabat spacerowały żółwie ze świecami na skorupach, wszystko było dekorowane tulipanami, a goście nosili stroje przypominające te kwiaty. Te ekstrawaganckie przyjęcia stały się jedną z przyczyn upadku sułtana Ahmeda, obalonego z powodu rozrzutności. 
Wracając do sadzenia cebulek roślin kwitnących wiosną (tulipanów, narcyzów, żonkili, szafirków, krokusów, hiacyntów, cebulic, przebiśniegów, itp.), to jeśli chcecie, aby Wasz ogród wiosną wyglądał tak:
... to jeszcze do końca października, jest dobry czas na ich posadzenie. I tak tegoroczna jesień jest bardzo łaskawa, bo bywa, że kiedy przegapimy sadzenie we wrześniu, to później już ciężko...
Wczoraj jedna z blogowych koleżanek w swoim poście podzieliła się wątpliwościami, jak postępować z cebulkami, które wysadzamy nie do ogrodu, ale do pojemników np. na balkonie. Zastanawiała się, jak z nimi postępować, czy przechowywać je zimą w domu?
Otóż jeśli decydujemy się na sadzenie roślin do pojemników, to wręcz niewskazane jest ich zabieranie na zimę do domu, gdyż rośliny te, do tego aby zakwitnąć wiosną, potrzebują nie tylko spoczynku w okresie letnim (kiedy to ich organy nadziemne zamierają), ale również niskich temperatur w okresie zimy. Jeśli donice nie są bardzo małe, to nawet nie musimy ich zabezpieczać przed mrozem, jeśli ziemi w nich jest niewiele, to można je zabezpieczyć, tak jak wiele innych roślin przed zimą, czyli owinąć włókniną, czy obłożyć gałęziami iglaków.
Jeśli ktoś chciałby się pokusić o wyhodowanie własnych wiosennych kwiatów w środku zimy, takich, jakie są dostępne w sprzedaży, to musiałby swoim posadzonym cebulom zafundować pobyt w lodówce przez jakiś czas, aby doszło do przechłodzenia cebulek :).
A teraz będę się chwalić :)
W ubiegłym tygodniu wygrałam jesienne candy  zorganizowane przez Magdę z bloga Rustic Home.  Losowanie odbyło się w pięknych okolicznościach przyrody:). Można o tym poczytać TU. Ja akurat zalegałam w łóżku z bardzo wysoką gorączką i kiedy czytałam o tym losowaniu przez wiatr, to nie byłam pewna czy to nie są tylko jakieś moje pobożne życzenia wynikłe z majaków :). Ale nie. Wszystko okazało się być prawdą i wczoraj dotarła do mnie taka oto paczka:
A w niej mnóstwo skarbów:
Czego tam nie było... I wianek z wikliny z sówką, i lawendowy ręczniczek, i wiklinowe serce zawieszka, i drugie serce wieszaczek, i drewniane klamerki, a wszystko to w pięknej, drewnianej, lekko pobielanej skrzyneczce...

Część rzeczy została od razu przeze mnie zagospodarowana :). I tak oto sówka zawisła na drzwiach wejściowych (ode mnie dostała kiść jarzębiny):
Wiklinowe serce na kwietniku:
A do skrzyneczki trafiły moje kolorowe filce i kordonki :):
Na zagospodarowanie pozostałych prezentów tez już mam pomysły, tylko na razie czekają w szufladzie na ich realizację :).
Madziu, bardzo Ci dziękuję! :*
A na zakończenie widok z balkonu:
I z okna mojej pracowni na strychu (o pracowni kiedyś napisze na blogu:)):
Chciałabym jeszcze serdecznie powitać wszystkich nowych Obserwatorów i Czytelników i podziękować za Wasze komentarze, są one dla mnie dużą motywacją :))).
Pozdrawiam
Ania






 

12 komentarzy:

  1. Moje tulipany siedzą w ziemi i czekają na wiosnę:) Dziękuję za garść cennych informacji dotyczących tych kwiatów - zawsze się przydadzą:)
    Prezenty dostałaś fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję szczęściaro, same piękne rzeczy wygrałaś :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :). Mi też sie wszystko bardzo podoba :)

      Usuń
  3. Cukiereczki śliczne dostałaś, a sówkę to bym Ci skradła :)) Pozdrawiam serdecznie Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na moją sówkę już były zakusy, ale uważam, że ona była stworzona do zamieszkania u mnie na ganku na drzwiach wejściowych :)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Aniu, dzięki za ten post! a mi się w miedzy czasie nowe wątpliwości pojawiły :))) jak głęboko powinno się sadzić cebulki? czy powinny być pod ziemią, czy wystawać? Pewnie to zależy od gatunku kwiatów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, uzupełniłam informacje w kolejnym poście :)

      Usuń
  5. przepiękne prezenty ;) sowa niesamowita <3

    OdpowiedzUsuń